Dzisiaj pierwszy dzień szkoły.
To jakaś masakra. Jestem w drugiej klasie liceum.
Muszę wstawać o 6 rano, żeby się w ogóle wyrobić.
Jak zwykle doszły mnie głosy z dołu.
-Rose, kochanie. Wstawaj ! - Wołała mnie mamusia.
Dzisiaj wolałabym dłużej pospać, ale nie.
Teraz mi będzie wypominać to jak wstawałam wcześnie w wakacje, żeby biegać o 5.
Na pewno tak będzie.
To jest już tradycja.
Podniosłam się z łóżka, krzyknęłam 'Już wstaję !' i podeszłam do szafy.
Najpierw spojrzałam w okno.
Świeciło słońce.
Postanowiłam założyć kolorowe rurki i zwykłą koszulkę, a do torby wcisnę kurtkę w razie gdyby padało. <klik>
Następnie poszłam do łazienki ubrałam się i zrobiłam porządek z włosami.
Najpierw je rozczesałam, a później spięłam w niechlujnego koka.
Zrobiłam jeszcze lekki make-up przy pomocy kredki do oczu i tuszu do rzęs i byłam już gotowa.
Wzięłam plecak, po czym zeszłam na dół gdzie założyłam trampki i poszłam do kuchni na śniadanie.
Po kuchni krzątała się mama. Tata już był w pracy, a mój brat jeszcze spał.
Ten to ma dobrze. Śpi do 7.
Grr..
Z resztą on dopiero ma 14 lat.
Na śniadanie miałam przygotowaną jajecznicę i sok pomarańczowy.
Drugiego śniadania mama mi nie dawała, ponieważ mam możliwość kupienia sobie go w szkole.
Po zjedzeniu wyszłam biegiem z domu, bo na podwórku czekały na mnie już przyjaciółki...
_____________________________
Hej ; *
Tamto opowiadanie co pisałam to niestety musiałam usunąć.
Nie podobało mi się ono za bardzo i tak jakoś wyszło.
Jeśli ktoś się teraz na mnie zawiedzie to okey..
Nowi bohaterowie już dodani ; *
Jeśli Wam się podoba to napiszcie komentarz ; *
Prolog jest fajny.
OdpowiedzUsuńTrochę się zasmuciłam, że usunęłaś tamto opowiadanie, ale to tez zapowiada się super :P
zaczyna się fajnie... ale jest jeden problem. mianowicie, ja zdecydowanie nie jestem Larry Shipper ;p dlatego nie obiecuje, ze zostawie pod kazdym rozdzialem komentarz :)
OdpowiedzUsuńJuż nie mogę się doczekać aż przeczytam pierwszy rozdział
OdpowiedzUsuńFajnie się zaczyna :D
OdpowiedzUsuń