Nagle ktoś zapukał do drzwi. Spodziewaliśmy się znowu, któregoś z chłopaków, więc owinęłam się szlafrokiem. Niall schował się pod kołdrą. Podeszłam do drzwi, po czym je otworzyłam.
Ujrzałam w nim nikogo innego jak Lou. Tylko, że miał taką minę jakby zobaczył ducha.
-Co się stało ? - zapytałam poważnie.
-Ktoś po Ciebie przyjechał. Od Twojego ojca...
Zamurowało mnie. Zastanawiałam się jak mnie tu znaleźli.
-Ubierz się i zejdź na dół, bo ten koleś jest wielki. - powiedział Lou i odszedł.
Ja zamknęłam drzwi i zaczęłam się ubierać.
-Co się stało ? - zapytał Niall, który również był już ubrany.
-Mój ojciec wysłał po mnie 'goryla'. Pewnie cały czas mnie śledził. Alex się wygadała. Fuck. Przepraszam, ale muszę lecieć.
-Spotkamy się jeszcze ?
-Tak. Ale póki co to muszę to wszystko jakoś ogarnąć. Przepraszam.
Niall złączył nasze ręce.
-Nic się nie stało. Kocham Cię. - pocałował mnie czule i razem zeszliśmy na dół.
Tam stał oczywiście mój ochroniarz. Zastanawiam się jak długo to jeszcze potrwa.
Gdy tylko dojechaliśmy do domu wbiegłam na górę i zamknęłam się w swoim pokoju.
Rzuciłam się na łóżko i nie miałam ochoty z niego wstawać.
Czułam się okropnie. Na pewno ojciec nie pozwoli mi nigdzie wychodzić.
Byłam wściekła na niego, ale też na siebie, że nie uważałam.
**Poniedziałek**
Obudził mnie dźwięk budzika. Była dopiero szósta rano.
Nie miałam ochoty wstawać i jechać do nowej szkoły.
To za dużo jak dla mnie.. Tyle zmian..
Wstałam z łózka i ruszyłam do łazienki.
Wzięłam szybki prysznic, dokładnie się wytarłam, po czym założyłam bieliznę.
Przeszłam do pokoju. Na krześle leżał przygotowany zestaw. <klik>
Na szczęście w tej szkole nie trzeba nosić mundurków.
Pospiesznie się ubrałam i podeszłam do lustra.
Wyglądałam dość dobrze. Spakowałam plecak i zaczęłam robić coś z włosami.
Chciałam warkocza, ale mi nie wyszedł, więc przestawiłam się na zwykłą kitkę.
Zrobiłam lekki makijaż, nałożyłam okulary i gotowa zeszłam na dół.
Poczułam zapach tostów i kawy.
Weszłam do kuchni gdzie siedziała Alex i robiła śniadanie.
Nie chciało mi się nawet jeść w jadalni. Ojciec i tak ze mną nie je.
Usiadłam przy blacie i zaczęłam pić kawę. W końcu wzięłam się za zjedzenie.
Gdy skończyłam postanowiłam już wyjść.
Mój ochroniarz czekał na mnie w samochodzie.
Nałożyłam tylko kurtkę, wzięłam plecak i wsiadłam do samochodu.
Droga się dłużyła, a ja byłam coraz bardziej zestresowana.
Nigdy nie zmieniałam szkoły.
Gdy podjechaliśmy pod duży budynek nie chciałam wysiąść z samochodu, więc.....
______________________________
Heeej <3
Przepraszam, że krótki, ale nie mam zbyt dużo czasu, bo muszę ćwiczyć na konkurs.
Nie wiem czy rozdział się Wam spodoba, bo mi nie przyszedł do gustu i uważam, że należy do najgorszych.
Jeśli się spodoba to skomentuj, a jeśli nie to też xD
Nie będę się tutaj rozpisywać, bo nie mam czasu, więc...
Do następnego <3 ;*
**Poniedziałek**
Obudził mnie dźwięk budzika. Była dopiero szósta rano.
Nie miałam ochoty wstawać i jechać do nowej szkoły.
To za dużo jak dla mnie.. Tyle zmian..
Wstałam z łózka i ruszyłam do łazienki.
Wzięłam szybki prysznic, dokładnie się wytarłam, po czym założyłam bieliznę.
Przeszłam do pokoju. Na krześle leżał przygotowany zestaw. <klik>
Na szczęście w tej szkole nie trzeba nosić mundurków.
Pospiesznie się ubrałam i podeszłam do lustra.
Wyglądałam dość dobrze. Spakowałam plecak i zaczęłam robić coś z włosami.
Chciałam warkocza, ale mi nie wyszedł, więc przestawiłam się na zwykłą kitkę.
Zrobiłam lekki makijaż, nałożyłam okulary i gotowa zeszłam na dół.
Poczułam zapach tostów i kawy.
Weszłam do kuchni gdzie siedziała Alex i robiła śniadanie.
Nie chciało mi się nawet jeść w jadalni. Ojciec i tak ze mną nie je.
Usiadłam przy blacie i zaczęłam pić kawę. W końcu wzięłam się za zjedzenie.
Gdy skończyłam postanowiłam już wyjść.
Mój ochroniarz czekał na mnie w samochodzie.
Nałożyłam tylko kurtkę, wzięłam plecak i wsiadłam do samochodu.
Droga się dłużyła, a ja byłam coraz bardziej zestresowana.
Nigdy nie zmieniałam szkoły.
Gdy podjechaliśmy pod duży budynek nie chciałam wysiąść z samochodu, więc.....
______________________________
Heeej <3
Przepraszam, że krótki, ale nie mam zbyt dużo czasu, bo muszę ćwiczyć na konkurs.
Nie wiem czy rozdział się Wam spodoba, bo mi nie przyszedł do gustu i uważam, że należy do najgorszych.
Jeśli się spodoba to skomentuj, a jeśli nie to też xD
Nie będę się tutaj rozpisywać, bo nie mam czasu, więc...
Do następnego <3 ;*
Jest cudowny *,* zresztą jak każdy ;)
OdpowiedzUsuńCZYTASZ=KOM. ważne !!
UsuńNie wiem kim jesteś, ale Cię kocham ! :D <3 ;*
UsuńJa ciebie też .;* Nawet nie wiesz jak bardzo doceniam to że dalej piszesz tego bloga :) :]
UsuńA mogę wiedzieć kim jesteś ?? :) :P
UsuńNie mam konta google ;/ ale moge coś o sobie napisać . Więc mam prawie 14 lat , 1 gim., Kamila , czytam różne blogi ale sama żadnego nie pisze , directioner
UsuńA masz fb ?? GG ?? TT ?? Chętnie z Tobą popiszę <3 ;)
UsuńMoge dać fb i poczte mojej kuzynki bo ona ma więcej czasu a. ja prawie wgl ;/ to napiszesz mi swój adres na poczte to wyśle tobie jej fb ;)
UsuńTutaj możesz napisać :3
UsuńMeeeeeeega i najlepszy *…*
OdpowiedzUsuń