-Jak to na tydzień ? - zapytał.
-Jeśli nie chcesz to mogę wrócić do domu. - powiedziałam zrezygnowana.
Już miałam odejść, ale Niall złapał mnie za nadgarstek i mnie do siebie przyciągnął.
-Gdzie chcesz uciekać ? - zapytał, po czym zaczął mnie całować.
Oderwałam się od niego i zamknęłam drzwi.
-Daj spokój. Na zewnątrz jest pełno paparazzi.
-To może wyjdziemy do nich i udzielimy wywiadu ? - zapytał.
-Słucham ? Poco ? Nie chcę być w TV.
-Hmm.. No to chodź do mojego pokoju. Musimy porozmawiać. A tak w ogóle to rodzice Ci pozwolili ?
-Rodziców nie ma. Jest tylko ciocia.
-Chyba, że tak. No to chodźmy.
Weszliśmy po schodach na górę. Następnie skierowaliśmy się do drzwi na samym końcu korytarza.
Drzwi były koloru białego, wisiała przy nich zielona koniczynka.
Niall otworzył drzwi, po czym pokazał mi ruchem ręki, żebym weszła pierwsza.
Jego pokój nie był za duży ani za mały.
Był koloru zielonego. W rogu pokoju stało czarne łóżko. Obok było biurko i obracany fotel.
Na biurku stał laptop i lampka oraz leżało dużo kartek chyba z chwytami do piosenek.
Na ścianie wisiały dwie gitary, a trzecie stała obok biurka.
Na parapecie były dwa fioletowe kwiatki, które chyba niedawno zakwitły.
W drugim kącie pokoju był wygodny, duży fotel, a obok niego półka z książkami.
Zauważyłam tam całą sagę Harry'ego Potter'a.
Nigdy bym nie pomyślała, że on lubi tą książkę.
Było też wiele innych książek.
Właściwie wszystkie półki były zastawione książkami i segregatorami oraz albumami.
Na ścianie na przeciwko łóżka wisiała plazma.
Niall miał dużo pieniędzy, więc mógł sobie pozwolić na takie wygody.
Na ścianach wisiało też dużo ramek ze zdjęciami. Ramki te były otoczone sznurem światełek choinkowych.
U mnie też nie było mało tych pieniędzy, więc nie mam na co narzekać.
-Jak się podoba moje królestwo ? - to Niall wyrwał mnie z 'transu'.
-Bardzo ładnie. - odpowiedziałam, po czym postawiłam torebkę obok biurka.
Oczywiście w pokoju była też szafa na ubrania i drzwi prowadzące do łazienki. To pomieszczenie postanowiłam obejrzeć później.
-Idziemy na kolację ? - zapytał.
-Głupie pytanie. Jestem wiecznie głodna.
-To mamy coś wspólnego kotku.
Zaśmialiśmy się.
Dawno nie było mi z nikim tak dobrze.
Po kolacji udaliśmy się znów do pokoju Horana.
Nie chcieliśmy oglądać żadnego filmu. Niall chciał się chyba nacieszyć tym tygodniem.
Poza tym chciał mi coś powiedzieć. Z niecierpliwością czekam właśnie na tą rozmowę.
-To ja się pójdę wykąpać. Jeśli chcesz to skorzystaj z laptopa. - powiedział, po czym zniknął za drzwiami łazienki.
Ja podeszłam do półki z książkami i zaczęłam je przeglądać. Wszystkie, które tam się znajdowały już dawno przeczytałam.
Zajrzałam do jednego z segregatorów. Były tam chwyty na gitarę do różnych piosenek.
Większość z nich znałam i potrafiłam zagrać.
Albumy również były bardzo ciekawe. Tyle zdjęć z rodziną.
Niestety na żadnym nie widziałam jego ojca.
Podeszłam do biurka gdzie stała ramka ze zdjęciami.
Na tych właśnie zdjęciach był Niall z ojcem. Dowiedziałam się z internetu, że jego rodzice się rozwiedli gdy miał 5 lat.
Przykro mi z tego powodu.
Wzięłam ramkę w ręce i przyglądałam się zdjęciom.
Nagle ktoś objął mnie w pasie i oparł swoją brodę o moje ramię.
To był oczywiście Niall.
-Zaciekawiło Cię to ? - zapytał.
-Ale co ?
-No zdjęcia.
-Ach. Tak. Widujesz się z nim ?
-Nie. Musimy porozmawiać.
-Ale coś się stało ?
-Nie. Usiądźmy.
Spojrzałam na Niall'a. Był tylko owinięty ręcznikiem w pasie.
-Masz zamiar rozmawiać ze mną w samym ręczniku ? To chyba nie najlepszy pomysł.
-Och. Masz racje.
Niall wstał, po czym wyciągnął z szafy ubranie i zaczął się przebierać.
Oczywiście najpierw ściągnął ten ręcznik i chyba widziałam za dużo.
Gdy się przebrał i już koło mnie usiadł to zaczął mówić.
-Niestety musimy odejść ze szkoły. Dalej się nie będziemy uczyć, bo już się wiele rzeczy wydało gdzie jesteśmy i kim jesteśmy. Także nie będziemy razem w szkole. - powiedział smutnym głosem i spuścił głowę w dół.
-Nie martw się. - Złapałam go za brodę i podniosłam ją do góry.
Teraz wpatrywałam się w jego niebieskie oczy. Gdyby to był ocean to już dawno bym utonęła.
Po chwili zaczęliśmy się do siebie zbliżać. Nasze twarze dzieliły milimetry gdy nagle do pokoju wszedł...
__________________________
Hej <33
Wiem, wiem krótki ; )
To jest chyba jedyny rozdział, który naprawdę mi się podoba ; )
A Wam się podoba ?
Jeśli tak to zostawcie po sobie ślad w postaci komentarza.
Jeśli ktoś ma pytania do mnie lub do bohaterów to zapraszam do zakładki pt. 'Pytania' , do której nikt dziwnym trafem nigdy nie zagląda ; P
To chyba tyle na dzisiaj. ; )
Postaram się napisać następnym razem dłuższy ; )
See ya ;* <33
No wiesz co?
OdpowiedzUsuńW takim momencie!
Zabiłam bym cię, ale za bardzo kocham to opowiadanie, aby to zrobić.
Nie mogę się doczekać kolejnego rozdziału.
Cudowny jak zwykle *-*
Pozdrawiam i życzę miłego dnia oraz weny.
http://directionoverload.blogspot.com/
Awww***Kocham Kocham i jeszcze raz kocham!!!! ;***
OdpowiedzUsuńUwielbiam cię i tw opowiadania!
OdpowiedzUsuńNie moge się doczekac NN !!